Nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za motywem kwiatowym w modzie. Mimo, że jest obecny od jakichś trzech sezonów, w mojej szafie niewiele było rzeczy w ten deseń. Jednak ostatnio buszując po H&M zakochałam się w kwiatach :) Sukienki wyglądały strasznie dziewczęco i świeżo, aż chciało się przymierzać. Niestety do wypłaty daleko więc... Moje kochane lumpy :)
Sukienka kosztowała 12 zł, tutaj ubrałam na nią skórzaną ramoneskę z H&M :) I jak?
Ostatnio wspominałam Wam, że cieszę się z powrotu wiklinowych torebek... Co powiecie o mojej? :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz